FreeForum
Forum rozwoju efektywnej energii

 

Jest lato i nie ma smogu? Nieprawda! Trujemy się cały rok

Choć sezon grzewczy skończył się wiosną, to kiedy nadejdzie chłodna letnia noc, mieszkańcy dorzucają do pieca plastikowe butelki. I tak, o poranku oddychamy trucizną.
Smog jest poważnym problemem, który dokucza nie tylko zimą. Jednak inne są jego źródła latem, a inne zimą właśnie.

- To, że mieliśmy upalny czerwiec, a pierwsze dni kalendarzowego lata są deszczowe i chłodne, to skutek zmian klimatycznych. Pojawiają się negatywne zjawiska pogodowe, które przekładają się na stan powietrza – mówi Patryk Białas ze Stowarzyszenia BoMiasto.

Rzeczywiście, zimą głównym źródłem zanieczyszczeń powietrza jest niska emisja z przydomowych kominów. Ale także latem mieszkańcy palą w piecach. Zdarza się, że wysokie temperatury w ciągu dnia, drastycznie spadają nocą. Wtedy mieszkańcy dogrzewają swoje domy, kominy kopcą, a wskaźniki szkodliwych substancji idą w górę.

W poniedziałek, 25 czerwca, średniej jakości powietrze odnotowały stacje pomiaru w Katowicach, Zabrzu, Dąbrowie Górniczej i Cieszynie. I, choć w dzień temperatura sięga prawie 20 st. Celsjusza, to nocą spada o nawet 10 stopni. Mieszkańcy palą w piecach także po to, by ogrzać wodę, z której korzystają.

- Często wychodzą z założenia, że jak spalą kilka plastikowych butelek, szmat czy pociętych mebli, to nic się nie stanie, bo powietrze latem jest czyste. Nic bardziej błędnego. Powietrze robi się zanieczyszczone właśnie przez takie spalanie – tłumaczy Białas. - Nie ważne, czy ogrzewamy dom czy podgrzewamy wodę – musimy zwracać uwagę na to, czym palimy – dodaje.

Największe zanieczyszczenie powietrza powstaje w okresie grzewczym, poprzez spalanie złej jakości węgla i śmieci w starych piecach. Ale smog to nie jest temat sezonowy. Latem powstaje smog także przez spaliny samochodowe, w których znajdują się toksyczne substancje jak tlenek azotu, ozon, a także pyły PM10 oraz PM2,5. To smog fotochemiczny, zwany też smogiem „wtórnym” i smogiem "typu Los Angeles", bo tam jest go najwięcej. Budowa nowych dróg i parkingów w centrach miast sprawia, że samochodów przybywa, a mieszkańcy duszą się przez cały rok. W miastach europejskich polewa się wodą ulice i chodniki, by usunąć szkodliwe pyły.

Praca nad eliminacją smogu powinna trwać cały rok. Czy jest szansa, że coś się zmieni, kiedy znów nadejdzie sezon grzewczy?

Powstała ustawa antysmogowa mówiąca o tym, że nie można palić w piecach byle czym. - Ustawa została podpisana w ubiegłym roku, ale wtedy mieszkańcy tłumaczyli się tym, że opał kupili wcześniej, latem. Tego argumentu nie mogą użyć już w tym roku. Kiedy za chwilę zaczną robić zapasy na zimą, muszą postawić na lepszej jakości paliwa – mówi Białas.

I dodaje: - Powstają też przepisy dotyczące jakości dla paliw stałych. Zgodnie z nimi, zakazane będzie sprzedawanie fatalnej jakości paliwa. Na pewno przyczyni się to do poprawy jakości powietrza.

W Polsce także poziomy alarmowania o smogu są bardzo wysokie. - W aplikacji Katowickiego Alarmu Smogowego „Katoluft” dopasowano poziomy do standardów europejskich. Polacy mają takie same płuca jak mieszkańcy innych europejskich krajów. W naszym kraju powinno się więc obniżyć progi alarmowe nie po to, by straszyć mieszkańców, ale by ich uświadamiać. Bo nawet niewielkie przekroczenia norm mają wpływ na nasze zdrowie – mówi Białas.

Rocznie z powodu smogu umiera w Polsce 40 tys. ludzi.

Źródło: Katarzyna Głowacka/silesion.pl